Postać świętego Mikołaja to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli Bożego Narodzenia. Od Laponii po odległe zakątki świata przynosi prezenty, radość i nadzieję. Ale skąd wzięła się ta tradycja i kim był jej pierwowzór?

Postać, która dała początek legendzie, to Święty Mikołaj z Miry (lub Mikołaj Biskup). Urodził się w Patarze w Licji (dzisiejsza Turcja) około roku 270 n.e., a zmarł 6 grudnia w roku 345 lub 352 (daty podawane są różnie, jednak wszystkie źródła podkreślają, że stało się to 6 grudnia).

Był biskupem Miry. Słynął z niezwykłej hojności i miłosierdzia, zwłaszcza wobec ubogich i potrzebujących. Z jego życiem związanych jest wiele legend o cudach i darach rozdawanych w ukryciu. Najbardziej znana legenda opowiada o trzech ubogich pannach. Mikołaj miał wrzucić woreczki ze złotem przez okno ich domu, aby ocalić je przed prostytucją i umożliwić im zamążpójście. Ten gest anonimowego dawcy stał się fundamentem tradycji obdarowywania prezentami.

Kult świętego Mikołaja zaczął się rozwijać już po jego śmierci, początkowo jako patrona marynarzy, dzieci, piekarzy i panien. W średniowieczu pojawiła się tradycja wręczania prezentów w dniu jego śmierci, czyli 6 grudnia. Miał on wówczas odwiedzać domy i zostawiać drobiazgi grzecznym dzieciom. Dorośli przebierali się więc za biskupów i rozdawali dzieciom prezenty. W czasach reformacji w wielu krajach protestanckich starano się wygasić kult świętych. Wtedy narodziła się postać Dzieciątka Jezus (Christkind) jako dawcy prezentów w Boże Narodzenie.

Na przełomie XVII i XVIII w. holenderscy osadnicy przenieśli do Nowego Świata tradycję Sinterklaasa (holenderskiego Świętego Mikołaja). W XIX w. jego postać została spopularyzowana i skomercjalizowana. To właśnie w tym okresie, w amerykańskiej kulturze, ukształtował się wizerunek pulchnego, uśmiechniętego staruszka w czerwonym płaszczu, który lata saniami ciągniętymi przez renifery.

Dlaczego więc Święty Mikołaj jest kojarzony z Laponią? Historycznie przecież postać Mikołaja była związana z Mirą w Turcji. Jednak współczesne skojarzenie z Laponią (region w północnej Finlandii, Szwecji, Norwegii i Rosji) to efekt XIX-wiecznej i XX-wiecznej popkultury i marketingu. Amerykańska tradycja umieściła siedzibę Mikołaja na Biegunie Północnym jako miejscu odległym, zimnym i bajkowym, idealnym do stworzenia magicznej fabryki zabawek. W Finlandii, a konkretnie w miasteczku Rovaniemi w fińskiej Laponii, stworzono oficjalną Wioskę Świętego Mikołaja (Joulupukki). Jest to dziś główne, turystyczne centrum, skąd Mikołaj wysyła listy i gdzie spotyka się z odwiedzającymi. Ta komercyjna idea silnie zakorzeniła się w globalnej świadomości. Ponadto, Laponia jest ojczyzną reniferów, a to sprawiło, że połączenie Mikołaja, sań i tych zwierząt stało się naturalne.

W różnych krajach tradycje związane ze Świętym Mikołajem są różne. W Polsce dzieci znajdują prezenty w butach lub pod poduszką 6 grudnia, a także w Wigilię, 24 grudnia. Podobnie jest w Niemczech, gdzie dzieci czyszczą i stawiają swoje buty 5 grudnia, by rano znaleźć w nich słodycze i orzechy. W Wielkiej Brytanii dzieci otrzymują prezenty 24 grudnia, pod choinkę. Zostawiają natomiast Mikołajowi ciastka i mleko, a dla reniferów – marchewkę.

Natomiast w Holandii i we Włoszech tradycje związane z dawaniem prezentów są jednymi z najbardziej unikatowych w Europie. Różnią się zarówno datą obchodów, jak i samą postacią, która przynosi upominki.

Holenderska tradycja Sinterklaasa jest ściśle związana z historyczną postacią Świętego Mikołaja z Miry. Sinterklaas jest przedstawiany jako wysoki, dostojny mężczyzna z długą siwą brodą, ubrany w czerwoną biskupią szatę, mitrę na głowie i trzymający złoty pastorał. W przeciwieństwie do amerykańskiego Santa Clausa, który lata saniami, Sinterklaas podróżuje na eleganckim, białym koniu o imieniu Amerigo. Kluczowe obchody odbywają się wieczorem 5 grudnia (tzw. Pakjesavond – wieczór prezentów), dzień przed faktycznym wspomnieniem Mikołaja z Miry.

Zgodnie z tradycją, Sinterklaas i jego pomocnicy przypływają co roku w połowie listopada statkiem parowym z Hiszpanii. Dzieci stawiają swoje buty przy kominku lub drzwiach wejściowych na długo przed 5 grudnia. Do butów wkładają marchewkę, siano lub cukier dla konia Amerigo. W nocy Sinterklaas przejeżdża po dachach, a jego pomocnicy wchodzą przez kominy, zostawiając w butach słodycze i drobne upominki.

Pomocnikami Sinterklaasa są Czarne Piotrusie (Zwarte Piet) , którzy wykonują większość pracy fizycznej, wspinając się po dachach i dostarczając prezenty. Są ubrani w kolorowe, renesansowe stroje, a ich twarze są ucharakteryzowane na czarno. Postać Czarnego Piotrusia wywołuje w ostatnich latach wiele kontrowersji, będąc postrzegana przez niektórych jako rasistowska. W odpowiedzi na to, w wielu miastach tradycyjnie czarne twarze zastępuje się twarzami pomalowanymi w kolory sadzy (tzw. Schoorsteenpiet – Piotruś Kominowy).

Włochy mają dwa główne momenty wręczania prezentów: 25 grudnia (podobnie jak reszta świata) i 6 stycznia, kiedy prezenty przynosi nie Mikołaj, lecz unikatowa postać – La Befana.

Babbo Natale (Święty Mikołaj) jest postacią odpowiadającą Santa Clausowi i przynosi prezenty w noc z 24 na 25 grudnia. Podobnie jak w tradycji anglosaskiej, przylatuje saniami i wchodzi przez komin, zostawiając prezenty pod choinką.

Natomiast La Befana jest Czarownicą Trzech Króli. To najbardziej charakterystyczna i lubiana włoska tradycja. Befana to stara, ale dobra wiedźma. Przybywa w noc z 5 na 6 stycznia, w święto Epifanii (Objawienia Pańskiego, Trzech Króli). Jest przedstawiana jako szpetna, pomarszczona staruszka, latająca na miotle. Nosi podarte, zabłocone ubranie i ma twarz pokrytą sadzą, ponieważ również wchodzi do domów przez kominy. Befana napełnia skarpety dzieci, które zostawiły je wiszące. Grzeczne dzieci otrzymują słodycze, orzechy i drobne zabawki. Niegrzeczne dostają kawałki czarnego węgla (lub słodycze wyglądające jak węgiel).

Legenda głosi, że Trzej Królowie, w drodze do Betlejem, zatrzymali się u Befany, pytając o drogę. Zaprosili ją, by dołączyła do ich podróży, ale ona odmówiła, zajęta sprzątaniem domu. Później pożałowała swojej decyzji i wyruszyła, by ich dogonić. Od tamtej pory lata co roku w noc Trzech Króli, dając prezenty każdemu dziecku w nadziei, że jedno z nich jest Dzieciątkiem Jezus.

To tylko niektóre z wielu tradycji związanych z obdarowywaniem prezentami. Współczesny Mikołaj jest fascynującą mieszanką historycznej hojności biskupa z Miry i globalnej, zimowej legendy. Łączy on pokolenia i kontynenty, niezależnie od tego, czy przybywa saniami z Laponii, czy konno z Hiszpanii.