Młodość chmurna i chorowita

Społeczeństwa Zachodu starzeją się. Rodzi się coraz mniej dzieci, a jednocześnie ma się wrażenie, że ich kondycja fizyczna i psychiczna się pogarsza. Można się zastanawiać, czy taka statystyka jest odbiciem rzeczywistych zmian, czy wynika z lepszej diagnostyki. Innymi słowy — być może kiedyś dzieci również cierpiały na te dolegliwości, ale medycyna nie potrafiła ich wykryć.
Niestety, wydaje się, że utyskiwania dorosłych na kiepski stan zdrowia swoich pociech mają realne podstawy. Wiedzą o tym dobrze chociażby nauczyciele wuefu w szkołach czy członkowie komisji poborowych.
Współczesna medycyna wpadła w swego rodzaju błędne koło. Może leczyć wiele chorób, których do niedawna nawet nie dostrzegano, lecz zarazem coraz lepsza diagnostyka pozwala na ujawnianie kolejnych. Wygląda to, jak przy kontroli pojazdu — policjant, który chce znaleźć usterkę, zawsze ją znajdzie i wlepi nam mandat. Nie oznacza to jednak, iż nie należy szukać. Wręcz przeciwnie. Trzeba z wykrywaniem chorób schodzić coraz głębiej i w coraz wcześniejszą fazę rozwoju. Niejednokrotnie bowiem decyzja o przyszłej kondycji zdrowotnej człowieka zapada już w okresie prenatalnym, przed narodzinami.

Czytaj dalej