Tybet i Xinjiang – problem peryferyjny?
Na ogół pojęcie „problemu peryferyjnego” odnosi się do obszarów o ograniczonym znaczeniu dla stabilności centrum władzy, których ewentualna destabilizacja nie zagraża integralności państwa ani jego podstawowym interesom strategicznym. Z tej perspektywy pytanie, czy Tybet i Xinjiang są dla Chin problemami peryferyjnymi, jest w istocie pytaniem o naturę samego państwa chińskiego: czy jest ono jednolitym państwem narodowym, czy raczej imperium o silnie zróżnicowanej strukturze etniczno-terytorialnej.
Tybet i Xinjiang – odległe geograficznie, odmienne kulturowo i religijnie – pełnią w Chińskiej Republice Ludowej podobną funkcję: są przestrzeniami, w których władza testuje granice kontroli, asymilacji i cierpliwości świata. Choć Pekin przedstawia je jako „odwieczne części Chin”, oba regiony pozostają nierozwiązanym pytaniem o to, czym w istocie jest chińska jedność.
Zarówno Tybet, jak i Xinjiang zostały włączone w obręb państwa chińskiego w drodze ekspansji imperialnej dynastii Qing w XVIII w. Nie były one historycznie integralną częścią rdzenia cywilizacji Han, lecz obszarami pogranicza, zamieszkanymi przez ludy o odmiennej kulturze, religii i strukturze społecznej. W obu przypadkach relacje z Pekinem miały charakter niestabilny i pośredni aż do XX w. Nowoczesne państwo chińskie – najpierw republikańskie, następnie komunistyczne – odziedziczyło więc peryferia bez zakorzenionej lojalności politycznej.
Historia relacji Chin z Tybetem i Xinjiangiem przebiegała innymi ścieżkami, lecz prowadziła do tego samego punktu. Tybet przez wieki funkcjonował jako religijno-polityczna osobliwość, związana z imperium luźnymi więzami patronatu. Xinjiang – dawny Wschodni Turkiestan – był obszarem pogranicza, zamieszkiwanym przez ludy tureckie, włączanym do Chin falami ekspansji i utraty kontroli.
